Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tygrys czyta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tygrys czyta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2023

Styczniowe lektury

Zaczynamy Nowy Rok z książką. Mam nadzieję, że  będą to miesiące przepełnione dobrą, wartościową lekturą. W styczniu przeżyłam trudny moment, bo pewnego wieczoru Tygrys oświadczył, że ma już dość czytania. Na szczęście kilka dni później wszystko wróciło do normy. Mam swoją teorię na ten temat - Synek przełożył złość na życiowe zmiany na książki właśnie. Mimo kryzysu, wyjazdu do Dziadków, kilka tytułów udało nam się przeczytać. Zapraszamy...

czwartek, 26 stycznia 2023

Grudniowe czytanie

Grudzień nie zapowiadał się jakoś specjalnie czytelniczy. Życie zdominował nam mundial. Okazało się jednak, że piłka piłką, ale bez książek trudno jakoś żyć. Do tego wpadły dwa wolne dni z chorobą, wspólne poranki i popołudnia z racji mojego urlopu i ferie świąteczne. Dzięki temu przeczytaliśmy klika wartościowych książek. Zapraszamy... 

czwartek, 8 grudnia 2022

Listopadowe lektury

Kolejny miesiąc pełen książek. Od razu widać, że jesteśmy w zimowym czasie, który sprzyja lekturze. Nasza biblioteka zasypała nas nowościami, a i w domowej biblioteczce znaleźliśmy coś do głośnego czytania. I choć mieliśmy konkurencję w postaci Mistrzostw Świata, sporo udało nam się przeczytać. Zerknijcie sami...

sobota, 5 listopada 2022

Przeczytane w październiku

Jestem na bieżąco z kolejnymi książkami. To dobry znak. Życie wchodzi na dobre tory. Budujące jest to, że mimo trudności, zmęczenia, jedno jest niezmienne w naszej codzienności - wspólna lektura. Tygrys, podobnie jak ja, nie potrafi chyba pójść spać, jeśli w ciągu dnia nie przeczytamy chociaż kilku stron. A książki czytamy coraz obszerniejsze, choć zdarzają się i takie na jeden wieczór. W tym miesiącu sporo książek z domowej biblioteczki, ale i nie brakuje nowości z miejskiej. Lubię naszą bibliotekę za to, że jest otwarta na propozycje czytelników. Tym samym panie bibliotekarki nie raz uratowały nasz domowy budżet. A najlepsze jest to, że pamiętają o tym, żeby od razu nam pewne nowości zarezerwować. Nawet, jak nie prosimy. Znają już nasze gusta. Ostatnio nawet przytoczyły nam pewną rozmowę/anegdotę: jedna zamawia książki, druga patrzy na tytuł i pyta: a kto to będzie czytał? Jak to kto? Wiadomo - odpowiada pierwsza. Dziwię się, bo moim zdaniem książka bardzo wartościowa. Cóż, rzecz gustu. Ale do rzeczy. Nasza październikowa, dość obszerna lista...

czwartek, 27 października 2022

Wrześniowe lektury

Mało nas ostatnio tutaj na blogu, choć w życiu dzieje się sporo. Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie uporządkować to wszystko, co dzieje się we mnie, a to przełoży się na częstszą aktywność tutaj. Zaniedbałam nawet książki, więc zanim skończy się październik przybywam z listą wrześniową. Jesień lubię właśnie za te długie wieczory z książką. Sporo udaje nam się wspólnie przeczytać. Zresztą sami spójrzcie...

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Lipcowe lektury

Kilka dni z Tygrysem w domu zrobiło swoje. Mieliśmy więcej okazji do czytania i tym samym nasza lista trochę się wydłużyła. Co prawda w porównaniu do miesięcy zimowych jest skromniutka, ale najważniejsze, że Tygrysowi nie mija i nadal chce słuchać (gorzej z samodzielnym czytaniem). Ma chyba podobnie, jak ja. Musi usłyszeć choć kilka stron, żeby dzień zaliczyć do udanych. 

niedziela, 1 maja 2022

Marcowe tytuły

Coraz trudniej wybrać Tygrysowi książki, które będą Mu pasowały. Coraz częściej zdarza się, że niektóre tytuły wracają do biblioteki po przeczytaniu kilka stron. Ale nic na siłę. Na liście sporo tytułów, które udało nam się przeczytać w marcu.

wtorek, 4 stycznia 2022

Grudniowe lektury

To już ostatnie podsumowanie w tym roku. Naprawdę dobrym czytelniczo, przynajmniej jeśli chodzi o książki dziecięce. W grudniu dorzucamy kilka pięknych i ciekawych tytułów. 

piątek, 26 listopada 2021

Co przeczytaliśmy w październiku

Za chwilę czas na podsumowanie listopada, a na blogu wciąż nie ma czytelniczego podsumowania października. Czas to nadrobić. Lektur nie za dużo. Nie ukrywam, że brakuje mi tych naszych długich wieczorów z książką w ręku, ale Tygrys jest tak zmęczony po całym dniu, że jest w stanie wysłuchać zaledwie kilku stron. Ale kilka tytułów dopisujemy. Tematykę zdominowały nam piłka i historia. Nie ukrywam, że po tak długim czasie zatarły mi się wrażenie po lekturze, ale chcę zostawić choć ślad po październiku.

wtorek, 5 października 2021

Wrześniowe lektury

Tęskno mi do naszych czytelniczych wieczorów. Szkoła i emocje z nią związane sprawiają, że Tygrys pada ze zmęczenia po dwóch, trzech stronach. A i z lekturą coraz trudniej Chłopakowi dogodzić. Póki, co sprawdza się historia i nowość... piłka nożna (nie chciał na trening, więc pozostaje teoria). Zabrakło samodzielnej lektury. Co prawda Synek przeczytał kilka stron nowo odkrytej serii, ale jeszcze kilka rozdziałów przed nami. Nie zmuszamy. I tak szkoła przynosi sporo obowiązków.

czwartek, 3 czerwca 2021

Majowe lektury

Maj przyniósł nam sporo ciekawych książek. Wykorzystywaliśmy niemal każdą chwilę na czytanie, więc podzielimy się dziś długą listą przeczytanych tytułów, a wśród nich kilka perełek dla miłośników historii. Na szczęście i w bibliotece i w księgarni udało mi się znaleźć książki, którymi trafiłam w aktualne gusta i pasje Tygrysa.

sobota, 1 maja 2021

Przeczytane w kwietniu

Mimo półek pełnych książek i zapasów z biblioteki trudno było dogodzić Tygrysowi z lekturą.  Niby sporo tego przeczytaliśmy, ale nic jakoś szczególnie nas nie poruszyło, ani nie zapadło w pamięć. Te najlepsze ciągle są w czytaniu i nieprędko pojawią się w zestawieniu ze względu na objętość. 

piątek, 9 kwietnia 2021

Marcowe lektury

Przy pierwszym marcowym wypożyczeniu obiecywałam sobie, że zdam wszystkie książki i kolejne wypożyczę na góra dwie karty. I guzik. Wyszłam z dwoma torbami nowych lektur. W połowie miesiąca babcia (z racji naszej kwarantanny) dostarczyła nam kolejne, choć Tygrys był nieco zawiedziony. Stwierdził, że tym razem w stosiku nie znalazł nic takiego dla niego, jak się okazało o historii i wojnie. Na szczęście matka miałaa jeszcze zapasy w szafkach, które po takim stwierdzeniu bez żalu naruszyła (patrz pkt. 14), a przy następnym zamówieniu dołożyła coś, co Chłopaka zainteresuje. Spoto tych wizyt w bibliotece, ale ciągle była niepewność czy będzie otwarta, czy nie, więc się zabezpieczaliśmy. Koniec końców mamy spory stosik z biblioteki, domowe półki się uginają. Marcowa lista liczbowo może nie jest imponująca, ale sporo w niej "grubszych" tytułów. Chyba przychodzi taki czas w naszej czytelniczej przygodzie. Poza tym Tygrys, choć czasem oczy same Mu się zamykają, zabiera mój wieczorny czas na czytanie dla niego, czytając dla mnie. To już inny poziom :) A co czytaliśmy?

wtorek, 2 marca 2021

Przeczytane w lutym

Kolejny czytelniczy miesiąc za nami. Co prawda nieco krótszy, ale z większą ilością światła, a to oznacza więcej możliwości sięgnięcia po książkę np. w drodze do przedszkola/pracy. Mitologia grecka pozostaje nadal wiodącym tematem, ale zapuszczamy się też powoli do Rzymu. Do tego sporo innych ciekawych, pięknych książek. 

poniedziałek, 1 lutego 2021

Styczniowe lektury

Pięknie nam się zaczął nowy rok jeśli chodzi o książki dla dzieci, nawet czterodniowy brak prądu nam nie przeszkodził. Od czego są latarki. Sporo przeczytanych (kilka dni urlopu od pracy i przedszkola zrobiło swoje), a wśród nich prawdziwe perełki (patrz punkt 1, 15). W styczniu zaczytywaliśmy się w mitologii. W naszym zestawieniu znalazło się kilka naprawdę dobrych tytułów, a następne czekają w kolejce. 

piątek, 8 stycznia 2021

Przeczytane w grudniu

Wreszcie i nasza biblioteka otworzyła się dla czytelników. Wytrzymałam dwa dni, trzeciego pobiegłam po nowe tytuły. Nie stałam długo w kolejce. Za to za mną zrobił się niezły ogonek. Sporo książek miałam do zdania, sporo zamówień, więc chwilę (no może dłuższą chwilę) to trwało. Wyszłam z pełnymi torbami, acz nieco zawstydzona. Muszę zmienić system. Wypożyczać mniej, a częściej. Tyle, że mam w sobie obawy, że za chwilę znowu nam zamkną biblioteki i nie będziemy mieli co czytać. Choć tym nie powinnam się martwić, bo półki się uginają. Trochę nowości mamy własnych, a księgarni raczej nie zamkną. Tyle, że w portfelu w każdym miesiącu jakby mniej. Udało nam się przeczytać sporo pięknych książek. Tygrys miał inne zajęcia, stąd znacznie mniej książek przeczytanych przez Przedszkolaka. A na koniec zestawienie tytułów bożonarodzeniowych czytanych w grudniu. 

sobota, 14 listopada 2020

Pomocne elfy o tym, co w życiu najważniejsze

Wielkimi krokami zbliżają się tygrysie urodziny. Codziennie odlicza w kalendarzu dni, które pozostały do tego ważnego święta. Doskonale wiemy na co czeka Sześciolatek. Na prezenty oczywiście, więc my codziennie tłumaczymy Chłopakowi, co jest najważniejsze. Obecność bliskich. Wdzięczność za kolejny rok życia. Radość ze spotkania. Upominki jak najbardziej (w końcu to też wyraz miłości), ale nie są najistotniejsze. 

niedziela, 11 października 2020

Pomocne elfy... O wdzięczności

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że potrzebujemy tylko trzech rzeczy, żebyśmy byli szczęśliwi, trzech rzeczy, za które możemy być naprawdę wdzięczni: czegoś do zrobienia, kogoś, kogo się kocha, i czegoś, na co się czeka. 

niedziela, 4 października 2020

Wrzesień małego czytelnika

Wrzesień przyniósł zmiany w lokalnej bibliotece. Wreszcie jest dostęp do księgozbioru, oczywiście przy zachowaniu reżimu sanitarnego. My co prawda w dalszym ciągu zamawiamy książki przez interent, ale to jakiś powiew normalności. A jak w zasięgu wzroku zdarzy się książka warta uwagi to dokładamy do zamówienia. Panie pozwalają nam wypożyczać książki bez limitów, więc wracamy z biblioteki z pełnymi torbami. Po kilka książek na koncie mamy, taty, Tygrysa oraz babci i stosik jest spory. Wspomnę jeszcze, że Tygrys dostał wreszcie dyplom Małego Czytelnika w ramach ogólnopolskiej kampanii "Mała książka - wielki człowiek". Nie spodziewałam się tylu przeczytanych książek. Zdarzało się, że Tygrys często skracał wieczorne czytanie. Zmęczenie i poprzedszkolny stres zrobiły swoje. Poza tym sporo mieliśmy w stosiku obszernych książek, które zniechęcały Tygrysa, ale ostatecznie udało nam się je doczytać. Poza tym Chłopak chętnie czytał wieczorem nam, co skracało czas na inne lektury. Ale trafiliśmy na kilka perełek (chociażby nr 25). 

wtorek, 8 września 2020

Przeczytane w sierpniu

Za nami czytelniczy sierpień. Sporo książek przeczytaliśmy Tygrysowi. Wszystko za sprawą zwolnienia i urlopu, kiedy to w wolne dni mogliśmy nie tylko wieczorem oddawać się lekturze. Nie ma to, jak zacząć dzień z dobrą książką. W naszym zestawieniu znalazły się książki, które okazały się hitami (i nie tylko). Synek zaprzyjaźnił się z Tappim. Bardzo spodobała Mu się seria "Magiczny domek na drzewie". I przekonał się do książek - rówieśników mamy i taty.