sobota, 16 września 2017

Przedszkole. Tydzień 2

Kolejny tydzień przedszkolnej adaptacji za nami. Przygotowywałam siebie i Tygrysa do tego wydarzenia długo. Rozmowy, książki, przemyślenia… Okazuje się, że to wszystko na nic wobec cierpienia i łez malucha. Wiem - to dopiero drugi tydzień i adaptacja może potrwać dłużej.

środa, 13 września 2017

O śpiewankach po raz drugi

Książki czytamy, oglądamy, lubimy się nimi otaczać. Książki rozeszły nam się po całym domu. Dorosłe w większości są w pudłach na piętrze. Czekają na nowe miejsce przeznaczenia. Za to Tygrysa, w ciągu dnia są wszędzie. Pewnego razu postanowiłam przejrzeć księgozbiór Synka i podzielić się niektórymi tytułami z maluchami, które pojawiły się w naszym otoczeniu. Okazało się, że mogliśmy się podzielić zaledwie kilkoma tytułami np. z kontrastowymi obrazkami dla najmłodszych. Pozostałe są mniej lub bardziej eksploatowane przez naszego małego czytelnika.

sobota, 9 września 2017

Czas uzupełnić dziennik budowy

Na budowie w ciągu ostatnich tygodni sporo się działo. Chłopaki pracują na naprawdę wysokich obrotach, żeby zrobić jak najwięcej przed zimą. Generalny Wykonawca (Dziadek Tygrysa) narzucił niezłe tempo, ale Tata Tygrysa świetnie daje sobie radę. I należą Mu się tu wyrazy uznania, bo prawie wcale nie narzeka, a pracuje na etacie, zasuwa na budowie, a potem jeszcze “gania” wokół stołu z Tygrysem. Narzeka, jak ma wolne popołudnie, ale to pewnie przez to, że mięśnie stygną bez pracy i bolą :)

piątek, 8 września 2017

Przedszkole. Tydzień 1

Za nami pierwszy tydzień w przedszkolu. Tydzień pełen przeróżnych emocji. Smutku, tęsknoty, łez, wyrzutów sumienia. I mimo, że serce nam pękało, jak widzieliśmy naszego maluszka (i inne dzieci też) takiego biednego, spłakanego, daliśmy radę. A były momenty, że byłam bliska od złamania się i powierzenia Tygrysa ponownie w ręce Babci. Tylko co by to dało? Za rok byłoby jeszcze trudniej. Dzięki codziennej wymianie wiadomości z Izzy (dziękuję za wsparcie) mogę odtworzyć nasz pierwszy tydzień zmagań z przedszkolem. Chcę zatrzymać wspomnienia i towarzyszące nam emocje.

poniedziałek, 4 września 2017

Nasz ulubiony białostocki akcent

Mama/tata opowiedz mi o… słyszymy kilka razy dziennie. Doszło nawet do tego, że Tygrys prosi, żebyśmy opowiadali jednocześnie. Nie na zmianę (co jeszcze jest możliwe i nadaje dynamiki całej opowieści), a w tym samym momencie. To z kolei jest nieco trudne, wszak opowiadanie to nie kołysanka, którą można śpiewać razem.

sobota, 2 września 2017

Jestem sobie przedszkolaczek...

nie grymaszę i nie płaczę... To chyba tylko w piosence. W życiu bywa inaczej, choć pozostaje mi wierzyć, że czas przyniesie zmiany i rzeczywiście ten nasz mały przedszkolaczek będzie sobie wesoło grał na bębenku. Póki co zakładam najgorsze scenariusze na poniedziałek. Ale od początku…

środa, 30 sierpnia 2017

Dawno, dawno temu... 33 miesiąc

Tak, tak weszliśmy w czas wieczornego opowiadania bajek. Najlepsze jest to, że nie czytaliśmy za dużo bajek, które zaczynałyby się tymi słowami. Raz czy dwa Tata opowiedział Mu jakąś historię i Młodzieniec zaczął się domagać się bajek z klasycznym początkiem. Jak już nie chciał słuchać albo my nie mieliśmy siły opowiadać kolejnej, sam wkraczał do akcji i sam tworzył takie oto bajki…