niedziela, 12 listopada 2017

O matko i córko. Dwa w jednym: skończona 35 i trwająca jeszcze chwilę 36

Blog przykryła w ostatnich tygodniach spora warstwa kurzu. Do tego stopnia, że umknęło mi comiesięczne podsumowanie z życia Tygrysa. 35 już dawno za nami, a za chwilę Synek przekroczy kolejną pełną 12. Nawet nie wiem, kiedy wszedł w 36 miesiąc, stąd dziś dwa w jednym.

poniedziałek, 30 października 2017

O radosnym przeżywaniu świąt

Co roku przed Adwentem zaopatruję biblioteczkę Synka w nowe tytuły traktujące o szczególnym czasie, który przed nami. Czasie Bożego Narodzenia. Książek jest sporo, jest z czego wybierać, ale staram się wyszukiwać lektury wartościowe. Zwracające uwagę na to, co dla naszej rodziny w przeżywaniu Świąt jest  najważniejsze.

sobota, 21 października 2017

Jesień, książki i ciasteczka nie do jedzenia

Tak długiej przerwy na blogu jeszcze nie było. Za chwilę minie miesiąc od ostatniego wpisu. W tym czasie na dobre się rozgościła jesień i przez chwilę pokazała nam swoje najlepsze oblicze, ze słońcem i całą paletą ciepłych barw. Teraz niebo spowiły chmury, ale kolory zostały i nawet mi nie przeszkadzał dzisiejszy deszcz. Nic na to nie poradzę, że ja jesień po prostu lubię, niezależnie od aury. Fajnie było zrzucić płaszcz i poczuć ciepło na plecach, ale te długie wieczory z książką, są równie sympatyczne.

środa, 27 września 2017

Książki mego dzieciństwa #4. Książka aktywizująca dla dzieci z PRL-u. Czemu nie?

Za chwilę koniec września. Dobrze, że w porę zorientowałam się, że to ostatnia środa miesiąca, a ja nie popełniłam wpisu z cyklu “Książki mego dzieciństwa”. Stąd dziś przybywam z kolejnym książkowym wspomnieniem.

niedziela, 24 września 2017

Czemu? Czemu? Czemu? 34 miesiąc Tygrysa

Ostatnie tygodni upłynęły nam pod znakiem przedszkola. I choć Tygrys spędził w nim zaledwie 10 dni nie było łatwo. Jak już zaczął oswajać się z sytuacją, ponownie dopadło Go choróbsko i od wtorku jest pod opieką Babci. Oczywiście jest zadowolony i już kombinuje. Załapał, że choroba=babcia, a nie przedszkole i oczywiście ciągle brzydko kaszle. Tak to już chyba będzie, raz w przedszkolu, raz w domu, zwłaszcza, że z rozmów z nauczycielką wiem, że dzieci przychodzą do przedszkola chore. Zresztą doskonale to znacie. To jest błędne koło. Co z tego, że wyleczymy Młodego, jak po niedzieli znowu ktoś się z nim podzieli choróbskiem. Te tygodnie upłynęły nam na adaptacji, ale że czas po przedszkolu jest nasz, udało mi się zapisać kilka perełek z 34 miesiąca.

sobota, 16 września 2017

Przedszkole. Tydzień 2

Kolejny tydzień przedszkolnej adaptacji za nami. Przygotowywałam siebie i Tygrysa do tego wydarzenia długo. Rozmowy, książki, przemyślenia… Okazuje się, że to wszystko na nic wobec cierpienia i łez malucha. Wiem - to dopiero drugi tydzień i adaptacja może potrwać dłużej.

środa, 13 września 2017

O śpiewankach po raz drugi

Książki czytamy, oglądamy, lubimy się nimi otaczać. Książki rozeszły nam się po całym domu. Dorosłe w większości są w pudłach na piętrze. Czekają na nowe miejsce przeznaczenia. Za to Tygrysa, w ciągu dnia są wszędzie. Pewnego razu postanowiłam przejrzeć księgozbiór Synka i podzielić się niektórymi tytułami z maluchami, które pojawiły się w naszym otoczeniu. Okazało się, że mogliśmy się podzielić zaledwie kilkoma tytułami np. z kontrastowymi obrazkami dla najmłodszych. Pozostałe są mniej lub bardziej eksploatowane przez naszego małego czytelnika.