Tegoroczne lato nas rozpieszczało (tak, tak :). Chwilowo mamy pogorszenie pogody, ale wierzę, że piękne dni jeszcze wrócą. Co prawda lato nie jest moją ulubiona porą roku (czekam na jesień), ale z przyjemnością łykam naturalną witaminę D, wsłuchuję się w wieczorne granie świerszczy, cieszę oczy zielenią za oknem (nie ma to jak natura w ramie okiennej).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki przyrodnicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki przyrodnicze. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 sierpnia 2017
czwartek, 18 maja 2017
Elementarz wprost idealny do...
...przybliżenia dziecku naszej pasji.
Czy już kiedyś wspominałam, że jesteśmy z Tatą Tygrysa podglądaczami? Tak, tak… Nasza pasja przy małym dwulatku przybrała nieco inną formę, mniej ekstremalną, ale mamy nadzieję, że uda nam się nią zarazić Synka i już za kilka lat we trójkę będziemy uskuteczniać podpatrywanie z ukrycia. Póki co czekamy na jesień, kiedy Dziadkowie będą stęsknieni Wnuka Przedszkolaka i z przyjemnością przygarną Go na weekendowe nocowanie, a nam uda się powrócić do podglądania. Wymaga ono jednak wczesnych pobudek, choć to akurat nie jest problemem dla Tygrysa. Gorzej z bezwzględnym zachowaniem ciszy i poruszaniem się prawie bezszelestnie. To w przypadku dwulatka jest wręcz niemożliwe.
Czy już kiedyś wspominałam, że jesteśmy z Tatą Tygrysa podglądaczami? Tak, tak… Nasza pasja przy małym dwulatku przybrała nieco inną formę, mniej ekstremalną, ale mamy nadzieję, że uda nam się nią zarazić Synka i już za kilka lat we trójkę będziemy uskuteczniać podpatrywanie z ukrycia. Póki co czekamy na jesień, kiedy Dziadkowie będą stęsknieni Wnuka Przedszkolaka i z przyjemnością przygarną Go na weekendowe nocowanie, a nam uda się powrócić do podglądania. Wymaga ono jednak wczesnych pobudek, choć to akurat nie jest problemem dla Tygrysa. Gorzej z bezwzględnym zachowaniem ciszy i poruszaniem się prawie bezszelestnie. To w przypadku dwulatka jest wręcz niemożliwe.
niedziela, 20 marca 2016
Zanim drzewo dotknie nieba… Lektura idealna na początek wiosny
Nie wiem, jak u Was, ale u nas mimo
zalegającego tu i ówdzie śniegu, w powietrzu czuć już wiosnę. Nawet Tygrys nasłuchuje
śpiewu ptaków, które zwiastują (mam nadzieję) pobudkę przyrody z zimowego snu.
Z niecierpliwością oczekujemy zieleni, słońca, pierwszych pąków i bocianów
oczywiście. I cieszymy się, że będziemy mogli pokazywać przyrodę Synkowi. Póki,
co zaczytujemy się w książce Bajka o
drzewie z serii Zielone Bajki WydawnictwaBiobooks autorstwa Elizy Piotrowskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)