środa, 5 kwietnia 2017

Kwiatki świętego Franciszka dla najmłodszych

Czas Wielkiego Postu to idealny moment, żeby chwycić za książkę religijną, szczególnie taką, która daje wzór, zachęca do zmiany postawy, a tu idealnie wpisuje się literatura o zabarwieniu hagiograficznym. Dziś o takiej właśnie książce.


Pisząc te pierwsze zdania dostrzegłam mrówkę biegającą po naszym egzemplarzu. Takie mrugnięcie okiem od Świętego - sprawcy dzisiejszego wpisu, który szanował każde, nawet najmniejsze stworzenie. Domyślacie się już zapewne, o kogo chodzi. Oczywiście o św. Franciszka z Asyżu, bohatera książki Brat wilk i siostrzyczka cykada Armando Moore Wydawnictwa Promic.


Tym razem zacznę nie od treści, a od szaty graficznej. Przyznaję, że chwilę (kilka dni) zeszło mi zanim zajrzałam do środka. Wszystko za sprawą okładki, która od razu przywołuje na myśl średniowieczne, pięknie zdobione książki. Szczególnie roślinna wić z niebieskimi kwiatami, może męczennica passiflora. W zestawieniu z wizerunkiem Świętego Franciszka skojarzenie nie wydaje się mylne ze względu na bogatą symbolikę pasyjną tej rośliny. Wszak Biedaczyna z Asyżu nieustannie rozważał mękę Chrystusa i (o czym nie wszyscy wiedzą) został obdarzony szczególną łaską - stygmatami.

Co prawda na oprawie zabrakło haftu szlachetną nicią, ale tytuł w kolorze złotym nawiązuje do bogatych zdobień z odległych czasów. Nie tylko na okładce znajdziemy odniesienia do średniowiecznych ksiąg. Tytuły poszczególnych opowiadań oraz pierwsze litery tekstu wyróżniono kolorem czerwonym odwołując się do rubrowania - podkreślania elementów tekstu właśnie na czerwono. Inicjały w książce są nie tylko wyróżnione kolorem, ale podobnie, jak te średniowieczne, wzbogacone ornamentyką roślinną. Książka jest też pięknie ilustrowana. Z samej okładki spogląda na nas św. Franciszek z charakterystyczną tonsurą. Wewnątrz znajdziemy uzupełniające treść rysunki z biedaczyną z Asyżu ze spojrzeniem pełnym miłości, oczywiście w otoczeniu zwierząt. W tym to najbardziej kojarzące się ze Świętym przedstawienie - kazanie do ptaków.


Rozpisałam się o szacie graficznej, ale bardzo podoba mi się nawiązanie do średniowiecznych iluminacji, zwłaszcza, że treść odwołuje się do tak popularnych w tej epoce żywotów świętych. Armando Moore oparł swoje opowiadania właśnie na żywotach św. Franciszka. Można by rzec stworzył Kwiatki świętego Franciszka dla najmłodszych. Książka nie opisuje całego życia Świętego. Wszystkie 21 opowiadań odnosi się do relacji Franciszka z przyrodą, z braćmi i siostrami mniejszymi, którzy towarzyszą Mu nieustannie, nawet w chwili śmierci, kiedy żegna go śpiew słowika. Przeniesienie punktu ciężkości na ten właśnie aspekt życia Świętego, sprawia, że staje się On bliski najmłodszym, którzy mają naturalną wrażliwość na świat przyrody, na cierpienie zwierząt, którą wielu dorosłych po drodze zagubiło. Cuda (jak choćby wydobycie wody ze skały), jak przystało na żywot świętych, mają miejsce, ale nie stanowią istoty opowiadań, dzieją się na uboczu. Choć sam fakt zmian zachodzących w zwierzętach (przemiana wilka), zrozumienie ich “mowy” mieści się w sferze cudów.

Na kolejnych stronicach obserwujemy codzienność Franciszka. Wędrówki od wsi do wsi, głoszenie Ewangelii, proszenie za chlebem, relacje ze współbraćmi. Biedaczyna z Asyżu urzeka nas radością, pogodą ducha, pełnym zaufaniem do Stwórcy, dobrocią i braterstwem ze wszelkim stworzeniem, czyli wszystkim tym, co składa się na świętość. Franciszek cieszył się ogromnym szacunkiem ze strony ludzi, z którymi się spotykał, ale również niesamowitym umiłowaniem przez zwierzęta. Zwierzęta wszelkiego gatunku, które w zadziwiający sposób garnęły się do niego. Wyczuwały jego dobroć, wrażliwość, nie obawiały się, że spotka je coś złego. Franciszek w każdym, nawet najmniejszym żyjątku widział Chrystusa, czystego i niewinnego. I nad każdym stworzeniem się pochylał, jednocząc się z nim, nazywając bratem lub siostrą. Święty sprawia wrażenie niezwykle łagodnego, ale widząc krzywdę, niewłaściwe zachowania, potrafił być surowy i nie prosił, a rozkazywał.

Choć opowiadania dotyczą relacji Franciszek - zwierzęta, czy szerzej człowiek - zwierzęta, płynie z nich także nauka dla nas. Święty czerpiąc przykłady ze świata natury pouczał swoich współbraci, a przez książkę daje naukę także czytelnikom. Z opowiadania Na ratunek mrówkom czerpiemy wzór pracowitości. Pszczeli domek to nauka o szanowaniu dóbr i niemarnowaniu rzeczy, co myślę zdarza się każdemu z nas. Wreszcie Sokół, który budził braciszka uczy nas szacunku do własnego ciała i dbania o zdrowie. I powracający wielokrotnie na kartach książki przykład troski o innych, szczególnie tych najmniejszych i dzielenia się tym, co mamy.

Warto też zwrócić uwagę na opowiadanie Wół, osiołek i Dzieciątko Jezus, które jest świetnym punktem wyjścia do rozmów o bożonarodzeniowej szopce. Nie każdy bowiem wie, że to właśnie świętemu Franciszkowi zawdzięczamy tradycję organizowania szopki.

Na koniec mogę się przyznać, że po przeczytaniu pierwszych wersów nieco się obruszyłam. Żarłoczny wilk rozszarpujący zwierzęta, a nawet ludzi... Uświadomiłam jednak sobie, że w wielu baśniach pojawiał się jeszcze straszliwszy smok, który pochłaniał okolicznych mieszkańców. Poza tym z każdej kolejnej strony biła radość istnienia, pogoda ducha, dobroć, czyli wszystko to, co jest mi bliskie i co chciałabym przekazać swojemu dziecku.

Brat wilk i siostrzyczka cykada to lektura dla starszych dzieci lub młodszej młodzieży. Co prawda może się spodobać rówieśnikom Tygrysa ze względu na niezliczoną ilość zwierzątek. My musieliśmy lekturę odłożyć, bo Synek przestraszył się psa i nawet uroczy wilk na okładce Go nie przekonuje.  Książka trafi do Tygrysiej biblioteczki na górną półkę z nagłówkiem “na zaś”. Za jakiś czas będzie stanowiła naprawdę wartościową pozycję. W tym momencie poznajemy świętego Franciszka z innej lektury Wydawnictwa Promic, o której pisałam TU.

autor: Armando Moore
ilustracje: Ewelina Jaślan - Klisik
format: 135 x 204 mm
stron: 136

30 komentarzy:

  1. Ooo z ciekawości się rozejrze za tą książką. Opowieści o relacjach czlowiek-natura idealnie się wpasowuja w nasze codzienne życie (jesteśmy Eko lubni)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakiejś pozycji o św. Franciszku nie może zabraknąć w Waszej biblioteczce.

      Usuń
  2. Historia świętego Franciszka jest bardzo dobra, powinien ją poznać każdy maluch, a tu jest to w formie pieknej książki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie wydana historia Sw. Frańciszka ;-). Musimy poszperać w przykościelnej biblioteczce, może coś podobnego znajdziemy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że macie taką biblioteczkę. Świetny pomysł.

      Usuń
    2. Biblioteczka działa już od wielu lat... sama gdy byłam dzieckiem do niej chodziłam ;-) a z Dusią narazie 2 razy odwiedziłam.

      Usuń
    3. Szkoda, że w miasteczku nie ma takiej biblioteki. Chętnie sięgam do literatury religijnej, a w publicznej bibliotece przeważnie nie ma tytułów, które chciałabym przeczytać i zwykle sama je kupuję.

      Usuń
  4. pięknie wydana faktycznie synka mogła przestraszyć... wie co dla niego dobre będzie miał czas na straszne opowieści.. Tygrysek musi być bardzo wrażliwym chłopcem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nawet żal do siebie, że zaproponowałam na wieczorne czytanie tą książeczkę i nie skojarzyłam tego wilka. Co więcej z początku nie zrozumiałam skąd płacz. Książka została schowana. A Tygrys to rzeczywiście mały wrażliwiec.

      Usuń
  5. Wspaniała opowieść,emanująca ogromnym ciepłem, ukazująca życie wielkiego świętego jakim był Franciszek z Asyżu. Dziś obejrzę sobie film o św Franciszku. :) Ostatnio interesuję się podobnymi sylwetkami, polecam autobiografie: Filip Neri, Urszula Ledóchowska, Jan Bosko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi głęboko w pamięci zapał film, który oglądałam jeszcze na vhs - "Brat słońce, siostra księżyc". Zachęciłaś mnie do obejrzenia ponownie. Z wymienionych świętych Jan Bosko był dla mnie dość bliski w okresie dorastania.

      Usuń
  6. Św. Franciszek to chyba najulubieńszy święty większości dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ma w sobie wiele z dziecka - szczerą radość i czystość.

      Usuń
  7. historię o wilku opowiadałam moim Dziewczynkom kilkakrotnie, bo załapały fazę (tzn. zaczęła najstarsza i zaraziła młodsze), że nie pójdą same do łazienki, bo tam na pewno jest wilk... będę musiała poprosić Dziadków z Polski o zorganizowanie nam tej książki :) dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synek miał podobny moment z wilkiem, ale Mu przeszło. Za to teraz wręcz panicznie reaguje na psy. Musiał się gdzieś przestraszyć, więc póki co książki nie możemy przeczytać, ale Wam polecam.

      Usuń
  8. Jestem jak najbardziej za tym, żeby od najmłodszych lat uczyć dzieci szacunku i miłości do przyrody oraz "braci mniejszych" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo potem skutki są opłakane. Przypomniała mi się sytuacja opisana przez Ciebie, tatuś z synkiem przy zwierzątkach (chyba) w centrum handlowym.

      Usuń
  9. Serdecznie dziękuję za tak ciekawą i zachęcającą recenzję. Pozdrawiam
    Ewelina Jaślan-Klisik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była sama przyjemność.
      Serdeczności

      Usuń
  10. Zaintrygowałaś książką ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna ta książka.
    Kiedyś zabierałam wieża lekturę ,,kwiatki świętego Franciszka", ale poleglam w połowie. Jakoś język zbyt żmudny. Ta wydaje się być przystępną lekturą dla dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Kwiatki" czytałam w liceum, ale tylko we fragmentach. Braki nadrobiłam ta lekturą :)

      Usuń