czwartek, 24 listopada 2022

8 urodziny

Ośmiolatek. Tak. Dokładnie tak. Jak założyliśmy tego bloga (nie wiem czy pamiętacie, że był jeszcze poprzedni gdziejestbocian) Tygrys miał dokładnie 10 miesięcy. Tymczasem Chłopak jest już poważnym Ośmiolatkiem. Nie ma już tego bobasa pomykającego w tygrysim ubranku. Jest Chłopak, który ma swoje zdanie, wie czego chce i wyraźnie to artykułuje. 

czwartek, 10 listopada 2022

Spełnione marzenie

Od kilku tygodni Tygrys odlicza dni w kalendarzu. Do czego? Wiadomo... do urodzin. Tegoroczne świętowanie będzie nieco inne od lat poprzednich. Ze względu na nagromadzenie moich zjazdów w listopadzie nie jesteśmy w stanie przygotować imprezy rodzinnej. Uradziliśmy, że w ramach świętowania Tygrys z torcikiem pojedzie do dziadków białostockich przy okazji odbierając mnie z uczelni (słabe mam połączenia w sobotę), a w niedzielę zaprosimy na kolację dziadków miejscowych oraz Chrzestną z rodziną. Tygrys świadomie zrezygnował z imprezki dla kolegów na rzecz wspólnego wyjazdu do ukochanego Krakowa. W sumie taki prezent dla nas wszystkich, wszak mamy urodziny dzień po dniu, a Tata skorzysta. Ale dziś o najważniejszym prezencie. Wymarzonym, który pojawił się u nas miesiąc przed czasem - 22 października. I okazał się prezentem dla całej rodziny od całej rodziny. Kochani, przedstawiamy Wam...

poniedziałek, 7 listopada 2022

Skrawki letnio-jesiennej codzienności

Aż trudno mi uwierzyć, że były tu na blogu tygodniowe podsumowania. Zdarzały się, szczególnie podczas pandemii. Udawało mi się nawet z miesięcznymi. Teraz przyszedł czas na kwartalne, bo ostatni wpis był z początków sierpnia, tuż przed wyjazdem na wyczekiwany urlop. Te dni wyjazdowe zostawię sobie na oddzielny wpis. Tym razem chciałabym wyjść na prostą. Może w przyszłym miesiącu uda się być na bieżąco z listopadem. Tymczasem sierpień, wrzesień i październik. W wielkim skrócie, bo był to dla naszej rodziny trudny czas. Zanim zacznę smęcić, na początek postaram się przywołać te dobre chwile z naszej codzienności.

sobota, 5 listopada 2022

Przeczytane w październiku

Jestem na bieżąco z kolejnymi książkami. To dobry znak. Życie wchodzi na dobre tory. Budujące jest to, że mimo trudności, zmęczenia, jedno jest niezmienne w naszej codzienności - wspólna lektura. Tygrys, podobnie jak ja, nie potrafi chyba pójść spać, jeśli w ciągu dnia nie przeczytamy chociaż kilku stron. A książki czytamy coraz obszerniejsze, choć zdarzają się i takie na jeden wieczór. W tym miesiącu sporo książek z domowej biblioteczki, ale i nie brakuje nowości z miejskiej. Lubię naszą bibliotekę za to, że jest otwarta na propozycje czytelników. Tym samym panie bibliotekarki nie raz uratowały nasz domowy budżet. A najlepsze jest to, że pamiętają o tym, żeby od razu nam pewne nowości zarezerwować. Nawet, jak nie prosimy. Znają już nasze gusta. Ostatnio nawet przytoczyły nam pewną rozmowę/anegdotę: jedna zamawia książki, druga patrzy na tytuł i pyta: a kto to będzie czytał? Jak to kto? Wiadomo - odpowiada pierwsza. Dziwię się, bo moim zdaniem książka bardzo wartościowa. Cóż, rzecz gustu. Ale do rzeczy. Nasza październikowa, dość obszerna lista...

czwartek, 27 października 2022

Wrześniowe lektury

Mało nas ostatnio tutaj na blogu, choć w życiu dzieje się sporo. Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie uporządkować to wszystko, co dzieje się we mnie, a to przełoży się na częstszą aktywność tutaj. Zaniedbałam nawet książki, więc zanim skończy się październik przybywam z listą wrześniową. Jesień lubię właśnie za te długie wieczory z książką. Sporo udaje nam się wspólnie przeczytać. Zresztą sami spójrzcie...

środa, 21 września 2022

XXVII Targi Katolickie z Wydawnictwem Promic

Kilka godzin temu, w drodze do domu, planowaliśmy dwa wyjazdy, które czekają nas tej jesieni. Nie spodziewałam się, że pierwszy, który już wkrótce, będzie musiał pomieścić jeszcze jeden punkt... XXVII Targi Wydawców Katolickich.

poniedziałek, 12 września 2022

Przeczytane w sierpniu

Sierpień to dla nas czas urlopowy, stąd więcej okazji do czytania. W domu, w aucie, na tarasie... Aż szkoda, że na co dzień tak nie mamy, ale wykorzystujemy wszystkie okazje. Póki Tygrys chce słuchać, ja z wielką przyjemnością czytam.