środa, 8 lutego 2017

Tygrys w krainie barw #1

Obserwowanie, jak Tygrys poznaje świat, jak się rozwija jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Codziennie zachwycam się Jego nowymi umiejętnościami i nie mogę ogarnąć, ile taki mały człowiek już wie i ciągle chce wiedzieć więcej. W tej chwili mamy fazę kolorów. Tak, jak niedawno Synek wskazywał na różne przedmioty i prosił o ich nazwanie. Tak teraz, wyszukuje w Swoim otoczeniu kolory, a my je nazywamy. Pierwsze wyrazy określające barwy wchodzą do tygrysiego słownika. Biały, czarny, czasem szary - wymawia, identyfikuje i odnosi do różnych przedmiotów/zwierząt/zjawisk. Wykorzystujemy to zainteresowanie Tygrysa barwami i wedle zasady: podążaj za dzieckiem, którą staramy się wdrażać od początku, podsuwamy zabawy i książki w tym temacie.

A skoro barwy, to nie może zabraknąć zabaw plastycznych, które ku mojej radości Synek lubi. A jak jeszcze wykorzystujemy ulubiony klej, farbę lub plastelinę, to dopiero jest radość. Tym razem do stworzenia pracy użyliśmy papieru i kleju. 



Na papierze narysowałam koła w trzech kolorach: czerwonym, zielonym i pomarańczowym. Podarliśmy papier w odpowiadających im barwach. Zadaniem Młodego było przyklejenie kawałków papieru w koła. Doskonale radził sobie z segregowaniem papierków. Problemy miał z nanoszeniem kleju na te drobne kawałki, a raczej z odklejeniem ich od paluszków i przeniesieniem na papier, smarował więc klej bezpośrednio na koło i doklejał skrawki papieru. A i tak największą przyjemność miał z klejenia wyklejonych już fragmentów :) 











Wyklejone przez Tygrysa koła wycięłam i przykleiłam na czarny karton. W ten sposób powstała sygnalizacja świetna, która służy nam do utrwalania zasad ruchu drogowego. Teraz Synek przypomina nam, na których światłach możemy się poruszać, a na których nie. Brzmi to tak: nie, nie, tak. 


20 komentarzy:

  1. To wielka radość patrzeć jak dziecko się rozwija i jak odkrywa świat :) Nasz młody bawi się teraz słowami - uwielbia nazywać nowe przedmioty, a każde nowo poznane słowo wymawia kilka razy pod rząd. Dla mnie to fascynujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest niesamowite uczucie. Niezmiennie zachwycam się dziecięcym poznawaniem świata.

      Usuń
  2. Z klejem na drobnych elementach to nawet ja sobie słąbo radze a co dopiero mały Tygrysek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby lepiej, gdyby ten klej tak się nie kleił :)

      Usuń
  3. Ależ ON jest słodki :-) a wyklejana wyszła cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No pięknie Wam to wyszło. Macie talent.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie mu wyszło :) Słodki ten Twój tygrys :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam do Was zaglądać i czytać o nowych umiejętnościach Tygrysa, bo jesteście o krok do przodu z tym czego uczy się nasz Jasiek (ciut młodszy), a przez to wiem czego mogę się wkrótce spodziewać w rozwoju synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. Sama śledzę kilka "dzieciowych" blogów, dzięki który wiem, na co mam się przyszykować :)

      Usuń
  7. Wasz zapał twórczy naprawdę nie ma końca :) U nas też swego czasu ćwiczyliśmy zasady ruchu drogowego - i było to jedno z ulubionych zajęć Bąbla. Chyba rośnie nam przyszły kierowca - w przeciwieństwie do mamy, która nadal nie zapisała się na kurs ;) A jak u Ciebie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygrys podczas spacerów ma ogromną frajdę, jak na przejściu z sygnalizacją może powiedzieć, że wolno już przechodzić. A teraz na czasie jest znak stopu. Ja? Hmmm... Odkąd dowiedziałam się, że prawdopodobnie przez naszą wieś puszczą linię komunikacji miejskiej, mój zapał opadł. Ale muszę sprawdzić tą informację, bo byłoby to zbyt piękne. Boję się, ale chyba zaryzykuję.

      Usuń
  8. Super Tygrysku.
    My tez robilismy tskie światła z rok moze dwa temu. Musze poszukac :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli taka zabawa idealna dla dwulatków :)

      Usuń
  9. U nas jest podobnie. Synek ma prawie 2 lata, ale ciekawi go wszystko i tak szybko się rozwija. Codziennie zaskakuje mnie czymś nowym. Od jakiegoś czasu zaczęliśmy malować farbkami, paluszkami, lepić w różnych masach i mały przepadł, tak go to wciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co raz więcej zachwytów przed nami :)

      Usuń
  10. Moje dziewczyny z kolorami nie mają problemów, ale nawet one chętnie by tak sobie poprzyklejały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że Tygrys bezbłędnie segreguje kolory i niektóre zabawy już Go nudzą, ale klej wszystko co z klejem jest pożądane :)

      Usuń