1 września za nami. O refleksjach związanych ze szkołą pisałam już w poprzednim poście, a dziś o miejscu, które odwiedziliśmy z tej okazji. Chcieliśmy spędzić razem czas w fajnych okolicznościach. Tak, żeby 1 września i początek szkoły, który się z tym wiąże kojarzył się Tygrysowi z czymś przyjemnym. Może to będzie taka nasza rodzinna tradycja? Jako, że wakacje minęły szybko i odbyliśmy kilka, krótszych bądź dłuższych wycieczek (ja zawsze mam niedosyt), nie odwiedźliliśmy miejsca, które wszyscy bardzo lubimy. Wizyta właśnie w środę miała tę zaletę, że nie było tam tłumów. W sezonie i w weekendy jest naprawdę sporo turystów, a zdecydowanie przyjemniej spaceruje się w ciszy i spokoju.