Raz po raz powraca w naszym domu rozmowa na temat fotelika samochodowego. Przypomnę, że Tygrys ma fotelik RWF, czyli tyłem do kierunku jazdy. Naszym zdaniem najlepszy wybór, zwłaszcza, że samochód mamy taki, a nie inny. Synek jeździ w nim od dawna i jeszcze trochę pojeździ. Rośnie niezbyt szybko i brakuje Mu parę kilogramów i centymetrów do zmiany sprzętu. Przyznaję, że były momenty, kiedy po kolejnej rozmowie i płaczu, chcieliśmy się złamać i fotelik wymienić. Ale za każdym razem po przemyśleniach stwierdzaliśmy, że nie będziemy wymieniać czegoś co jest bezpieczne, sprawdzone i ciągle sprawne.