Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne rozmowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne rozmowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 października 2020

Mamusiu, czy tamta Pani mnie kochała?

Raz po raz powraca w naszym domu rozmowa na temat fotelika samochodowego. Przypomnę, że Tygrys ma fotelik RWF, czyli tyłem do kierunku jazdy. Naszym zdaniem najlepszy wybór, zwłaszcza, że samochód mamy taki, a nie inny. Synek jeździ w nim od dawna i jeszcze trochę pojeździ. Rośnie niezbyt szybko i brakuje Mu parę kilogramów i centymetrów do zmiany sprzętu. Przyznaję, że były momenty, kiedy po kolejnej rozmowie i płaczu, chcieliśmy się złamać i fotelik wymienić. Ale za każdym razem po przemyśleniach stwierdzaliśmy, że nie będziemy wymieniać czegoś co jest bezpieczne, sprawdzone i ciągle sprawne. 

czwartek, 10 stycznia 2019

Rozmowy o życiu i śmierci

Odkąd Tygrys jest z nami w miarę jego możliwości przekazujemy informację o adopcji. Bardzo lubił wysłuchiwać opowieści o naszym pierwszym spotkaniu. Nie zagłębiał się w temat. Biegł dalej do swoich ważniejszych spraw. Do czasu, jak pewnego letniego dnia minionego roku zaczął drążyć temat, ale od strony technicznej. Nie interesował Go fakt innej mamy/pani. Na tym etapie ważniejsza była informacja, jak on się z tego brzucha wydostał i czy był we krwi. Oczywiście rozmowy tej treści miały miejsce np. podczas spaceru, a nie w domowym zaciszu. Normalne.