Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Ficowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Ficowski. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 października 2020

Maciupinka. Książki mego dzieciństwa #5

Przed trzema lata popełniłam kilka wpisów z serii "Książki mego dzieciństwa" (ZAPRASZAM). Podzieliłam się tytułami, które zapadły mi w pamięć i które mamy w domowej biblioteczce. Sporo się zachowało, kilka wiedziona sentymentem kupiłam dla Tygrysa. Miałam zamiar dzielić się tymi tytułami tu na blogu kontynuując cykl, ale wiadomo... brak czasu robi swoje. Ostatnio za sprawą książki Barbary Gawryluk "Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów"  chętnie przenoszę się w lata dzieciństwa, a towarzyszy mi w tym Tygrys. Choć muszę się przyznać, że minęło trochę czasu zanim dał się wciągnąć w książeczki z czasów dzieciństwa swoich rodziców i dziadków. Inny język, niezrozumiałe dla obecnego Pięciolatka realia. Mniej krzykliwa i kolorowa szata graficzna. Teraz podczas wieczornego czytania zawsze mamy tytuł 40+ lub około tego. Aktulanie towarzyszy nam Plastuś.