piątek, 10 lutego 2017

Zwierzaki cudaki 3 - pingwinia rodzina

Tego jeszcze nie było. Połowa miesiąca nie minęła, a my stworzyliśmy kolejnego zwierzaka w projekcie Agi z bloga pomieszane-z-poplatanym.

Przyznaję, że nie tylko twórczy zapał Tygrysa się za tym kryje. Położyła nas choroba. Przeziębienie jak się patrzy, a u mnie w gratisie pokrzywka o niezidentyfikowanym podłożu, która pognała mnie w niedzielę aż na SOR. Mamy to szczęście, że w dzień Tygrysem zajmuje się Babcia, ale pozostaje jeszcze kilka godzin wieczorem. Nie mamy zbyt wiele sił, żeby biegać/skakać/jeździć samochodami itp., zdecydowanie łatwiej chwycić za papier i farby. I tym sposobem mamy kolejnego zwierzaka cudaka, a nawet trzy. A kolejne pomysły w głowie. Aga dziękujemy za motywację.

Synek ostatnio wszędzie dopatruje się naszej tygrysiej rodziny, więc postanowiliśmy stworzyć tatę, mamę i dzidzię pingwiny. Tym razem poza papierem wykorzystaliśmy:
  • czarną farbę
  • klej
  • ruchome oczka
  • bibułę prasowaną.

Tym razem potrzeba działania była tak silna, że sama musiałam naszkicować zwierzaki. Zwykle posiłkuję się gotowcami z sieci, które drukuję w pracy. Tatau trochę się podśmiewywał, ale koniec końców ptaszyska Mu się spodobały.


Wycięte pingwiny przykleiłam taśmą papierową do stołu, żeby Tygrysowi łatwiej było je malować.





Po odklejeniu od stołu okazało się, że na blacie wyszło piękne malowidło. Aż szkoda było je zmywać. Na pamiątkę utrwaliliśmy je na zdjęciu.


Następnego dnia Tygrys posmarował brzuszki klejem. Za klejem wręcz przepada, aż trudno było Go zachęcić do naklejania podartych kawałków białego papieru. Zmotywowała Chłopaka perspektywa doklejenia oczek i dziobów. Ja zadbałam o kończyny dolne.




Pozostało zrobienie domku dla pingwiniej rodziny. Wykorzystaliśmy do jego stworzenia coś, za czym Tygrys lubi nie mniej niż klej - wodę. Na białej kartce ułożyliśmy kawałki prasowanej bibuły w dwóch odcieniach niebieskiego i obficie sprsyakliśmy wodą. Synkowi wielką frajdę sprawiło zdejmowanie bibuły. Mniej się cieszył z brudnych rąk, które odmyły się dopiero po wymoczeniu w kąpieli. Ale efekt był niesamowity. W zasadzie można by było zostawić to tło, jako oddzielną pracę, ale pingwiny musiały gdzieś zamieszkać.








Wpis powstał w ramach projektu: ZWIERZAKI CUDAKI 3


24 komentarze:

  1. Zazdroszczę takich prac:) U nas dopiero początki artystycznej twórczości - mamy panele, ściany i bok komputera z kredki. My ostatnio rysujemy w mące - trochę bałaganu ale uśmiech nie schodzi Młodej z twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za chwilę i Wy będziecie działać. Zresztą już działacie - mąka jest świetna. Sypka spożywka tak się Młodemu spodobała, że regularnie wysypuje u babci.

      Usuń
  2. Nie dość, że pingwiny - to jeszcze takie piękne naturalne środowisko im stworzyliście :) Nasze prace nadal w powijakach - chyba zrobimy jedną zbiorcza na zakończenie projektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te tło tak mi się spodobało, że ciągle nie przykleiłam pingwinów :) Nam zwykle trudno było się zmobilizować i działaliśmy pod koniec miesiąca. Tym razem jakoś łatwiej :)

      Usuń
  3. ale super prace pingwinki ulubione zwierzaczki mojego średniego synka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Pingwiny mają coś w sobie :)

      Usuń
  4. Kowalski Rici i Szeregowy;) tylko Skippera brakuje. Nastepnym razem Lemury zrobcie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież :) Czyli jeszcze jedna pingwinia praca przed nami.

      Usuń
  5. Najważniejsze, żeby dzieciaki miały zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne:) Pingwin pomalowany z wielkim rozmachem ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow bardzo fajna pingwinia rodzina. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pielna rodzinka :-) no brawo dla Tygryska

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna rodzinka powstała... I fajny potent na zrobienie tła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tło wygląda tak ciekawie, że może stanowić odrębną pracę.

      Usuń