środa, 13 sierpnia 2025

Przeczytane w lipcu

Krótkie te letnie wspólne wieczory. Czasu i siły brak na wspólne czytanie, a coraz więcej potrzeba przestrzeni na pogadanie z już prawie nastolatkiem. Ale jeszcze jakieś książki dorzucamy do naszej biblioteczki z 2025 roku. Kilka ciekawych i pięknych dziecięcych tytułów i całkiem sporo dorosłych. Zerknijcie...

niedziela, 10 sierpnia 2025

Lipcowe opowieści

Nie pisałam chwilę, a teraz posty wyskakują jeden po drugim, jakby nadrabiały zaległości, zanim znów zapanuje cisza. Choć i tak minął tydzień urlopu, zanim przysiadłam do kolejnego wpisu. Nastrój co prawda nie sprzyja pisaniu. Kolejna, dość poważna awaria za nami. I wcale nie chodzi o zmywarkę, która w minionym tygodniu zapewniała nam wodne atrakcje, idealne na upał. Chodzi o emocje. Dziś rano weszły na najwyższy poziom. Jest 19, a ja po przepłakaniu poranka mało co widzę. Nie wiem, skąd wzięłam siły na pakowanie nas na wyjazd, a Tata Tygrysa na wyjazd na mecz z Młodym. Mam poważny kryzys sowich kompetencji rodzicielskich. Który to już w tym tygodniu? Przeraża mnie wizja urlopu i wybuchu emocji nie na swoim terenie. Ale zapuściłam górskie rytmy, zaklinam rzeczywistość i powspominam sobie trochę lipiec.

niedziela, 3 sierpnia 2025

Wiosenne opowieści (kwiecień - czerwiec 2025)

Za nami piękny dzień, ale o nim za jakiś czas. Ciekawe jak długi? Może minie znów kolejne pół roku zanim utrwalę tu sierpień. Zobaczymy. Jedno jest pewne przerwy nie służą blogowaniu. Wybijają z rytmu i musi przyjść ten moment, w którym słowa znów zaczynają się układać. Chyba przyszedł taki moment, więc korzystam. 

piątek, 1 sierpnia 2025

Opowieści z początku roku (styczeń - marzec 2025)

Kolejne miesiące mijają i bardzo żałuję, że nie zostawiłam po żadnym z nich śladu tu na blogu. Szkoda, bo tyle z czasem umyka, szczególnie tych drobnych, radości i smutków, a przecież to one są najcenniejsze i budują naszą codzienność. Niektóre uda się odtworzyć ze zdjęć, zapisków w kalendarzu, pamięci. Ale z tak odległej perspektywy trudno oddać towarzyszące im emocje. Te z czasem uciekają, rozmywają się, a przecież to one nadają sens każdej chwili. 

sobota, 12 lipca 2025

Majowe i czerwcowe lektury

Tym razem zestawienie z dwóch miesięcy, bo książek nie za dużo. Poza tym, wiem, jak to się skończy, jak tylko odłożę kolejny post w czasie. Zapewne minie dwa miesiące, albo i więcej, a tak będę na bieżąco, przynajmniej z lekturą. Żałuję, że ciągle nie mam czasu/sił/natchnienia na utrwalenie tutaj naszej codzienności. Lubię do niej wracać. Cóż... szykuje się chyba półroczne podsumowanie. Dobre i to. A póki co majowe i czerwcowe lektury.

piątek, 20 czerwca 2025

Co przeczytaliśmy w kwietniu?

Kolejne zestawienie naszych lektur. Coraz krótsze te listy, co oznacza, że wiosna rozgościła się na dobre i czasu na lekturę mniej. A po za tym coraz grubsze te Tygrysie lektury i wymagają więcej wieczorów. Ale dorzucamy kilka tytułów. Może ktoś się zainspiruje. 

wtorek, 27 maja 2025

Marcowe czytanie

I stało się. Pewnego marcowego wieczora Tygrys oznajmił mi, że w zasadzie to już nie lubi, jak mu czytam i słucha tylko ze względu na mnie. Spodziewałam się, że to prędzej czy później nastąpi, więc miałam w sobie otwartość, choć nie ukrywam, że zrobiło mi się smutno, bo bardzo lubię ten nasz rytuał. Zamknęłam książkę, odłożyłam i... Okazało się, że jakoś tak dziwnie bez czytania i dość szybko wróciliśmy do książek. Tego samego wieczoru. Mam swoje podejrzenia, co do książkowych kryzysów Tygrysa. Zwyczajnie jest o nie zazdrosny, bo pochłaniają sporą część mojego życia, prywatnego i zawodowego. I są dni kiedy zwyczajnie się wkurza, ale chyba jednak dość mocno ma zakorzenioną miłość do wspólnego czytania, że ku mojej radości nie prędko z tego wyjdzie. Ale wiem, że ten moment nastąpi już prędzej niż później. Póki co cieszę się, że ciągle czytamy i podrzucam listę z marca.