sobota, 9 kwietnia 2016

Maluchy w krainie Biblii

Dziś kolejne propozycje książek dla maluszków o tematyce religijnej. Obie lektury wprowadzają najmłodszych w świat Biblii.

Jedną z najbardziej powszechnych historii biblijnych pojawiającej się w wydawnictwach dla dzieci jest opowieść o arce Noego. Podejrzewam, że za sprawą zwierzaków, które tak lubi większość maluchów. Sam Tygrys chętnie sięga do plastikowej arki Noego z gumowymi figurkami. Synuś karmi zwierzątka, lula w łodzi niczym w kołysce, dobiera w pary i oczywiście roznosi po całym mieszkaniu. Pisząc ten post na biurku Tatatu widzę żonę Noego i lwa, które niezauważone nie trafiły na nocleg do arki. Widząc zainteresowanie Chłopaka łodzią i jej mieszkańcami zaopatrzyliśmy biblioteczkę w odpowiednie lektury.


Dla maluchów w wieku Tygrysa polecam książeczki z serii Dotknij i poczuj Wydawnictwa Świętego Wojciecha. Książeczki są kartonowe, a więc teoretycznie nie tak łatwo je zniszczyć, chociaż ostatnio nawet kartonówki nie wytrzymują bliskiego spotkania z tygrysimi ząbkami. Twarde kartki sprawiają, że Synek bez problemu je sam przekłada, a robi to wiele razy dziennie, więc wytrzymałość książki jest ważna. Do tego zaokrąglone narożniki. Seria ma więc to, co sprawia, że obie strony: lektura i mały czytelnik, są ze sobą bezpieczne. Co więcej, należą do książeczek dotykowych, które stymulują rozwój dziecka. Fragmenty rozkładówek zostały wzbogacone materiałami o różnej fakturze, które maluszki mogą dotykać, pocierać, głaskać, drapać, przytulać…. W książeczkach znajdziemy także coś dla innych zmysłów. Dla ucha - prosty, krótki tekst. Dla oka -  ilustracje z przyjaznymi dziecięcymi postaciami i zwierzakami.

Wśród czterech tytułów w serii znalazł się również ten poświęcony arce Noego. Tygrys chętnie słucha opowieści o budowniczym łodzi, która podana jest w sposób przystępny dla maluszków. Dotyka mięciutkich futerek królików, tygrysa i żyrafy. Ciąga z grzywę lwa i drapie po uchu słonia. A na ostatniej stronie czeka na Niego niespodzianka – okienko z chmurami, pod którym kryje się tęcza.





W biblioteczce Synka mamy też inną książeczkę z serii. Zaginiona owieczka odwołuje się do przypowieści o Dobrym Pasterzu. I tu ilość tekstu dostosowana jest do najmłodszego odbiorcy. Ilustracje przyciągają wzrok i małe rączki, które nie tylko mogą dotknąć miękkiej wełny tytułowej owieczki, ale również sierści niedźwiedzia. Poczuć delikatność trawy i fakturę kamiennej drogi. 




W kolejnych wpisach podzielimy się z Wami innymi tytułami nawiązującymi do arki i jej budowniczego. Tak się stało, że mamy ich na półce sporo. A o jeszcze innych możecie poczytać u Latorośli.
Arka Noego
Zaginiona owieczka
seria: Dotknij i poczuj
tekst i ilustracje: Caroline Jayne Church
stron: 12
format: 210 x 200 mm




14 komentarzy:

  1. Kolejne ciekawe pozycje ;) Najbardziej podobają mi się ilustracje. Sama chętnie bym takie książeczki pooglądała.
    Nie wiedziałam, że można kupić arkę Noego do zabawy :)

    Miłej niedzieli
    Uściski;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza arka jest z drugiej ręki, ale wśród zabawek można znaleźć ciekawe propozycje arki. I z plastiku i drewna.

      Usuń
  2. Jachol lubi kolorowe wydanie Biblii dla dzieci, takie już bardziej dla 3-4 latków. Piękne ilustracje są. Nawet Pietruszka lubi czasem przekartkować. Z Edycji św. Pawła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblię dla dzieci mamy, ale Tygrys jeszcze jest za mały.

      Usuń
  3. Moi też uwielbiają Arkę Noego , kilka wersji mamy, plus na dvd i jest prawdziwym hitem. Do innych, biblijnych historii trudniej mi ich przekonać. ba.. do chodzenia do kościoła nawet ale od kiedy Miko ma religie w pkolu to majakieś tam przebłyski i np na spacerach wyśpiewuje dumnie "Bóg nie umarł" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas ciągle na tapecie jest Boże Narodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas jakoś ciężko Młodego przekonać do opowieści biblijnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo już jest za duży na dotykanki :)

      Usuń
  6. Moim zdaniem świetnie, jeśli jakaś książeczka jest jeszcze dodatkowo wsparta powiązanymi z nią tematycznie innymi przedmiotami - bo wtedy dziecko może sobie samo daną historię z książki "reżyserować" i odgrywać np. przy pomocy figurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, choć teraz zarówno figurki jak i książki służą do jednego - do gryzienia :)

      Usuń
  7. Rzeczywiście fajnie wydana ta książeczka. Warto sięgać po takie pomoce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książeczki dotykowe u nas się sprawdzają.

      Usuń