wtorek, 6 października 2015

O nas dla Was

Co o nas musicie wiedzieć? Dwoje wariatów przed czterdziestką. Ta lepsza połówka jest mała, pyskata, jak tupnie nogą to się zakurzy. W gruncie rzeczy jest jednak pogodna i pozytywna, czym zaraża wszystkich wokół. Z kolei brzydal trzeźwo patrzy na świat, ale daje się ponosić optymizmowi ukochanej.


Małżeństwem jesteśmy od 11 lat, a od kilku miesięcy jesteśmy również szczęśliwymi rodzicami Tygrysa, zakochanymi w nim od pierwszego spojrzenia. Tygrys trafił do nas, gdy miał trzy miesiące i zmienił nasze życie w coś czego nie da się opisać. Pierwszych kilka miesięcy było tak odrealnione, że mieliśmy wrażenie, jakby ktoś wepchnął nas do gry komputerowej. Ten czas był niczym sen na jawie, sen piękny i jednocześnie niespokojny. Wyobraź sobie, że jeden telefon przewraca Twoje życie do góry nogami. To właśnie spotkało nas, a właściwie spotkał nas Tygrys. To On zrobił w naszym życiu rewolucję, po której nic już nie będzie takie jak wcześniej. Jaki jest Tygrys? Z pewnością jest ciekawy świata, wszystkim się zachwyca i mamy nadzieję, że tak mu zostanie. Jest charakterny, a kiedy się na coś uprze, to bez kija nie podchodź. Tygrys ma wilczy apetyt, ciągle głodny i mówi „am” raczkując w stronę kuchni. Kiedy krzyczy, dzwonią szyby i żyrandole. Co jeszcze? Musicie uwierzyć nam na słowo, ale ma najpiękniejsze oczy i uśmiech na świecie. Tygrys jest naszą miłością, jej owocem.



Naszą drogę do Tygrysa opisaliśmy na blogu „Gdzie jest bocian”. Teraz zamykamy ten rozdział i wkraczamy w nowe…, jednak nie zapominamy o przeszłości. Jeżeli historia zagubionego bociana może komuś dodać odwagi, siły i wiary, że wszystko jest możliwe, to zapraszamy. Tu zaś będziemy pisać o naszej codzienności, o smutkach, troskach, ale przede wszystkim o naszym szczęściu. Opowiemy Wam o tym, kim jesteśmy, co czytamy, co tworzymy, co nas cieszy, a co denerwuje.

Mamatu, Tatatu? Pewnego dnia, gdy Tygrys był już z nami w domu, na chwilę stracił nas z oczu, po czym przeraźliwie zapłakał. Na reakcję nie czekał jednak długo, bo już po chwili niemal jednocześnie usłyszał słowa otuchy: „Nie bój się, mama tu”, „Spokojnie tata tu”. I tak Tygrys trafił do krainy Mamatu i Tatatu, a co było dalej, dowiecie się z postów.

Kontakt do nas:

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są naszego autorstwa, stanowią więc naszą własność. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez naszej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.



(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

37 komentarzy:

  1. Zapowiada sie ciekawie. Muszę poczytać poprzedniego bloga z ciekowości. Az dziw ze na niego wczesniej nie trafiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam zaproszenie do poprzedniego bloga.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. W takim razie rozgość się :)

      Usuń
  2. O tym, że Tygrysek to przesłodki maluch, to ja wiem od dawna, ale Ty pyskata??? To jakieś nieporozumienie :) Jestem przekonana, że nie :)
    Kurczę, to fakt- każde dziecko w rodzinie to rewolucja. Wielkie, wielkie szczęście, ale i czas wielkich zmian, do których trzeba się przystosować, nawet jeśli tak długo się na nie czekało.
    Buziaki Kochani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ten tekst pisał Mąż :) Ale to prawda - potrafię być pyskata. Do tego jeszcze czasem plotę trzy po trzy.
      Tygrys ciągle się uczymy i potrwa to pewnie jeszcze sporo lat :) Jak patrzę na Swoje relacje z rodzicami, to na pewno na 18 się nie skończy :)
      Buziaki

      Usuń
  3. Cieszę się z tak pięknej, nowej odsłony :) Uściski dla Tygryska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam ta nowa odsłona dodaje energii.
      Tygrys się odwzajemnia

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Męża. Tak to Tygrysek. Zdjęcie zrobione latem w miasteczku podczas eksploracji domu Stryja.

      Usuń
  5. Nie napisalam, ze bardzo podoba mi sie zdjecie w pomaranczowym body z ogonkiem:D Lubie i kolor i pomysl:)

    Podsylam Ci maila, na nowy adres:) sprawdz prosze poczte, tak chyba bedzie Ci wygodniej;)

    Dodalam Cie tez do listy blogow:) Czekam, czekam na nowe wpisy:) lubie podgladac Wasze zycie:) I nie wiedzialam, ze jestesmy w podobnym wieku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak się jakoś dzieje, że odkąd Synuś jest z nami, ciągle trafiają w moje ręce tygrysie ubranka. A to z ogonkiem jest urocze.
      Dziękuję za zaproszenie. Już skorzystałam i nadrobiłam zaległości. Ostatnio czas tak szybko płynie, że ciągle jestem do tyłu.
      Tak, jesteśmy w podobnym wieku. Nam od zeszłego roku bliżej już do 40.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To prawda. Słodkie te nasze chłopaki.

      Usuń
  7. Tygrys jest słodziak to fakt. :) fajnie.. Czekam na kolejne wieści! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy post już powstaje, chociaż ciągle nie jest to ten o chrzcinach.
      Buźka

      Usuń
  8. Miło tu u Was od pierwszej chwili kiedy otworzy się bloga :) Jeśli pozwolicie zostanę na dłużej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Tygrys jest cudny.
    Ja też jestem 11 lat po ślubie o dzieci staraliśmy się 6 lat.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny, choć jak na Tygrysa przystało charakterny.
      A już świętowaliście 11? My za kilka dni :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nasz ślub odbył się 11.09 w urodziny i imieniny męża :-)

      Usuń
    3. To spóźnione życzenia kolejnych pięknych lat razem.

      Usuń
  10. A wiec witajcie Mamatu i Tatatu! :)

    Po Tygrysku nawet na zdjeciach widac, ze jest ruchliwy i ciekawy swiata!

    Ale, ze Ty pyskata? Wrecz przeciwnie, ze wszystkich Twoich postow raczej bije spokoj i pogoda ducha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamy. To prawda Tygrys ma jakieś super doładowanie. A zachwyt tym, co dookoła jest nieustanny.
      Pisałam już wyżej, że ten wpis to dzieło Męża. Powinien sam się tłumaczyć :) Chociaż coś w tym jest, zwłaszcza jak chcę postawić na swoim.
      Uściski

      Usuń
  11. Ja czekam na więcej:) Jak dobrze doczytałam w komentarzach, że to wpis Tygryskowego Taty więc przesyłam serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już za chwilkę :) Obiecuję.
      Zgadza się wpis Taty, który odwzajemnia pozdrowienia.

      Usuń
  12. Melduję się w nowym miejscu! Ależ tu kolorowo i przyjemnie! Lubię Was czytać. Bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Cieszymy się, że nowy blog Ci się podoba. Dla nas to też miła odmiana.

      Usuń
  13. Wreszcie trafiłam i ja. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten post, nie wiem sama czemu ale poczułam tu lekkość pisania, spokój i szczęście oraz dużo dużo miłości. Postanowiłam się ogrzać w tej atmosferze :)
    Postaram się zaglądać regularnie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem na początku adopcyjnej drogi chętnie przeczytam Wasz pierwszy blog. Gdzie go znajdę? Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Blog jest zamknięty. Potrzebuję Twojego maila, żeby wysłać zaproszenie. Podaj go proszę tu w komentarzu, albo prześlij na mail: tygrysimy@gmail.com
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Kochana! Odezwij się proszę do mnie na maila, bo szukam dziś od rana maila do Was i... i nie mam, cholera! Nie wiem, jak to się stało, ale zawsze mówiłam, że te urządzenia są bardzo złośliwe :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń